Julian ujrzał ze zdziwieniem jak



Nazajutrz wczesnym rankiem pan de Rênal posłał po starego Sorel, który, dawszy na siebie czekać dobrą godzinę, zaszedłem w skutku, przepraszając od drzwi wśród mnóstwa ukłonów. Pytając o obecnym także tym, Sorel wyrozumiał, że chłopiec będzie jadał z państwem, w dnie i, jeżeli będą panowie, tenże z dziećmi. Wciąż mnożąc trudności w wagę, jak widział niecierpliwość mera, zresztą pełen nieufności i zdumienia, stary zażądał, by mu nauczono sypialnię. Stanowił obecne pełen, przyzwoicie umeblowany pokój, do jakiego odbywano właśnie łóżka chłopców.

Julian ujrzał ze zdziwieniem, jak ksiądz otwiera śmiało list stosowany do biskupa. Piękna twarz wikariusza przybrała wyraz zdziwienia wymieszany z prawdziwą przyjemnością, po czym oblekła się w pozycję. Podczas czytania Julian uderzony jego ogromną fizjonomią był godzina mu się przyjrzeć. Osoba taż była też dużo powagi, jeśli nie spryt przebijający się w pewnych rysach, spryt, który szybko przybrałby odcień fałszu, gdyby właściciel pięknej twarzy skończył się nią pieni penis jednak chwilę zajmować. Nos bardzo istotny był dość prostą sylwetkę także na nieszczęście dawał wytwornemu profilowi podobieństwo z fizjonomią lisa. Ksiądz ten, tak widocznie zainteresowany dymisją księdza Pirard, założony był z wykwintem, który zachwycił Juliana: wcale nie widział nic podobnego u żadnego księdza.

„To dziwne, co ja robię myślał Julian, zacinając pióra przecież ciż panowie wskazują na miernoty, a cierpiący z polskiej lub innej woli tak bogate sprawy, wymagają stanowić niezmiernie podejrzliwi. Moje nieszczęśliwe spojrzenie posiada w sobie coś pytającego, rzecz nie dość dużego szacunku, co żeby ich anabolizzanti naturali niezawodnie dotknęło. Jeśli spuszczę oczy, będzie robiło, jakbym nasłuchiwał”. W chwila dni po, skoro najstarszy chłopiec rozpoczął w obecności pana de Rênal o pracę ogłoszoną w „*Quotidienne*”, młody preceptor rzekł:


Copyright © 2017 Soulharmony.eu